Gdańsk

16. LISTOPAD 2017
W niedzielę, 17 września, na obiektach Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku odbyła się trzecia tegoroczna edycja festiwalu sportu Wannado. Dzieci miały okazję sprawdzić się w rozmaitych dyscyplinach sportowych. W festiwalowym miasteczku usytuowano 46 stanowisk, w których przedstawiciele pomorskich klubów sportowych zarażali najmłodszych pasją do sportu.
Wannado to największy festiwal sportu w Europie Środkowo-Wschodniej, który został zapoczątkowany przed siedmioma laty w Czechach. To projekt mający na celu zachęcić dzieci do uprawiania aktywności fizycznej. W naszym kraju Wannado zadebiutowało w ubiegłym roku w Katowicach. Sukces premierowej edycji skłonił inicjatorów do organizacji festiwalu także w innych miastach. W tym roku odbyły się trzy sportowe festiwale – 9 września we Wrocławiu, 16 września w Katowicach, a dzień później w Gdańsku. Formuła całodniowej imprezy jest prosta – dzieci w różnym wieku poprzez wykonywanie podstawowych ćwiczeń mają szansę posmakować wielu dyscyplin sportowych, również tych niszowych. Inicjatywa ma również za zadanie ułatwić rodzicom wybór najlepszej aktywności dla swoich pociech. Zainteresowanie gdańską edycją imprezy było bardzo duże. Pogoda dopisała, a gigantyczne miasteczko, które powstało na terenie AWFiS, odwiedziły tysiące osób. Kluby sportowe z Trójmiasta i okolic usytuowały swoje stoiska na trzech arenach sportowych – na obiekcie lekkoatletycznym, na boisku piłkarskim oraz w hali. Kilkuset młodych adeptów, ale również doświadczeni zawodnicy, znani sportowcy oraz trenerzy zachęcali dzieci do sprawdzenia swoich umiejętności w kilkudziesięciu dyscyplinach sportowych.
Różnorodność dyscyplin była bardzo duża. Dzieci chętnie próbowały swoich sił zarówno w bardzo popularnych sportach zespołowych, jak piłka nożna, koszykówka czy siatkówka, ale również z dużym zainteresowaniem uczyły się nowych, mniej znanych aktywności, jak aikido, brazylijskie jiu-jitsu, capoeira, curling czy biathlon. - Zaczynając swoją przygodę ze sportem nie miałem tak dużego wyboru. Dziś dyscyplin, które dostępne są na wyciągnięcie ręki, jest zdecydowanie więcej. Trzeba je tylko w ciekawy sposób pokazać najmłodszym. I temu służą tego typu imprezy. W moim przypadku wybór padł na piłkę ręczną. To dyscyplina, której nie promuje się w szkołach, przez co wyraźnie pozostaje w cieniu piłki nożnej czy koszykówki.